05.12.2012

Ewa, dlaczego? ...czyli "trening z gwiazdami"

Tak jak prosiłyście, kupiłam najnowszą płytę Ewy Chodakowskiej "Trening z gwiazdami" i przećwiczyłam i... jestem zawiedziona. Bardzo lubię Ewę, poznałam ją osobiście i byłam pozytywnie zaskoczona. Niestety nie wiem, co spowodowało, że ta płyta jest, moim zdaniem, na średnim poziomie.

źródło

Na początku powiem o samym wykonaniu (nie sądzę, aby Ewa miała na to duży wpływ). Miernota, światła rażące w oczy, za daleki kadr, zmiany ujęć w dziwnym momencie. Jestem na nie.

Przejdźmy do ćwiczeń. Płyta jest zdecydowanie dla ludzi początkujących. Jeżeli nie dajesz rady zrobić kardio z drugiej części, to niestety mam dla Ciebie przykrą wiadomość (która powinna zmotywować Cię do roboty!) - masz bardzo słabą kondycję. Jeśli przeżyłaś te 15 minut i leżysz na ziemi jak Beata, albo nie dałaś rady zrobić ich do końca, zrób płytę jeszcze kilka razy albo przerzuć się na inne, ciekawsze treningi. Wydolność przyjdzie :)

Pierwsza sekcja jest dla osób mających problemy z koordynacją. Tych które nigdy nie ćwiczyły, miały długą przerwę w ćwiczeniach albo po prostu nie urodziły się z tą cechą. Niestety, są tam tylko dwa ćwiczenia poprawiające koordynację, które są "średniakami". Kurde, pytam się, czemu nie można było zacząć od najłatwiejszych ćwiczeń (np. kręcenie rękami w dwie przeciwne strony), potem robić te, a skończyć na trudnych (np. skłono-przysiady na jednej nodze)?! Trochę tego nie rozumiem. Ta część ma niby również modelować nogi, ale przysiady robione bez obciążenia przez kilka minut nic nie zmienią! I do tego wykonane w sposób, w jaki Ewa je robi. Rozumiem, że Ola może zaczynać, ale moim zdaniem trenerka powinna robić przysiad na jednej nodze co najmniej do kąta prostego między udem a łydką (jeżeli myślicie, że to niemożliwe, to sama tak robiłam i niewiele się zmęczyłam :)). W ten sposób byłaby trudniejsza i łatwiejsza wersja, żeby średniozaawansowane osoby nie ziewały i nie patrzyły na zegarek tak jak ja. Jeżeli ktoś chciałby powtórzyć tą część 3 razy, żeby otrzymać 45-minutowy trening, to nie widzę żadnego sensu. Robimy 4 ćwiczenia, które ani nie podnoszą pulsu, ani nie są w jakiś super sposób połączone. Do tego pracujemy (prawie) tylko nogami (brzuch niby stabilizuje, ale nigdy nie będzie to taki wysiłek jak np. przy planku!) - całkiem wbrew zadzie Ewy, żeby ćwiczyć całe ciało.

Druga część to część "eskpresowo spalająca kalorie". Nie wiem, może spala ekspresowo, ale nie do końca rozumiem ideę tej części. Trochę poskaczemy - ok, podnosimy puls. Potem robimy wypad nogi do tyłu, potem skaczemy z przysiadem dotykając ziemi i to praktycznie dwa bazowe ćwiczenia, powtarzane w kółko. Denerwuje mnie to, że Ewa przy skokach robi przysiad niedokładnie i nie dotyka palcami podłogi. W międzyczasie robimy jeszcze dwie serie ala połączenia chodzonego burpee z santana push up bez push up... Czyli opieramy się na rękach, przechodzimy nogami za siebie, obracamy się na bok, podnosimy jedną rękę, na drugi bok, drugą rękę, wracamy i stajemy na palcach. Kurde, co to jest? Ja robiłam normalne burpee, męską pompkę i też się przekręcałam na boki, potem zamiast stawać na palce skakałam a i tak byłam szybsza od tych pań. Zdaję sobie sprawę, że mnóstwo dziewczyn nie zrobi nawet damskiej pompki, ale nie próbując jej zrobić nigdy nie zacznie! Pompka to jest podstawowe ćwiczenie tak jak przysiad i moim zdaniem powinno się umieć je robić, bo doskonale wzmacnia ręce, ramiona, brzuch i plecy. A w tej części pracujemy praktycznie tylko nogami. Taki trening jest nieprawidłowy, jeśli nie uzupełnimy go ćwiczeniami na pozostałe partie ciała. Nie polecam powtarzania tego 3 razy.

Trzecia część to ćwiczenia na mięśnie przeciwstawne - brzucha i pleców. Dla mnie najbardziej warościowa część. Brzuszki jak brzuszki - jakieś tam skrętne, jakieś żaby. Brzuch lekko piecze, ale przecież o to chodzi. Grzbiety są natomiast bardzo ważne, bo dużo osób je pomija, a to właśnie mięśnie grzbietu utrzymują nasz kręgosłup. Mam tutaj jedno zastrzeżenie do Ewy - przy grzbietach trzeba patrzeć w dół i mieć opuszczoną głowę, tak jakby równolegle do ziemi. Rozumiem, że w trakcie ćwiczenia mówi i patrzy w kamerę, ale jeśli nie mówi, powinna mieć głowę ciut niżej. Same ćwiczenia na grzbiet uważam za dobre. Sama, kiedy zaczynałam moją przygodę z siłownią i fitnessem, nie mogłam wykonać nawet 15 takich grzbietów. Do tej pory jest to dla mnie trudne ćwiczenie. Tylko nie łudźmy się, że od takich brzuszków zejdzie oponka albo zrobi się nam kaloryfer. Nie ma szans :)

Jak już mam dokończyć wyrażać swoje niezadowolenie, to powiem, że trochę nie rozumiem idei bycia gwiazd z nami. Owszem, wierzę, że jest to pocieszające, gdy Ola się chwieje, a Beata ledwo dyszy, ale dziewczyny mogłyby się nauczyć technicznie wykonywać ćwiczenia i (przede wszystkim!) oddychać przed rozpoczęciem nagrywania. Moim zdaniem, lepszym pomysłem byłoby, gdyby gwiazdy wykonywały prostsze wersje ćwiczeń, a Ewa trudniejsze. Nie wspominam o tym, że płyta wieje nudą na kilometr. Skalpel jest dla mnie o niebo ciekawszy.

Po bardzo udanym (i w moim guście) turbo, oczekiwałam czegoś więcej. Ewa powinna nam przypominać, żebyśmy przekraczały własne granice - zrobienie płyty 20, 30 czy 100 razy nie jest osiągnięciem! Trzeba pokonywać swoje słabości i robić za każdym razem o kilka powtórzeń więcej niż nam się wydaje, że możemy, żeby trening był efektywny. Takich uwag mi brakuje. Niestety metoda trzymania tempa z Ewą jest dobra do pewnego momentu - jeśli dotrzymujemy jej kroku bez problemu, to powinno się starać zrobić ćwiczenia szybciej albo więcej powtórzeń (przy zachowaniu techniki). Płyty niestety nie dają nam takiego marginesu walki ze sobą. Szkoda.

Nie odbierzcie mnie źle, opinia na temat tej płyty nie zmienia mojej sympatii do Ewy i szacunku za to, że dzięki niej tyle dziewczyn zaczęło ćwiczyć. Jeśli jesteś początkująca, to śmiało sięgaj po tą płytę. Jeśli już trochę ćwiczysz, to śledź bloga i szukaj treningów dla siebie. Wrzucam tu tylko to, co przetestowałam i uważam za godne polecenia.

Chętnie przeczytam Wasze komentarze na ten temat, mimo, że jestem przekonana, że wiele osób się ze mną nie zgodzi (na innych blogach widziałam, że dziewczyny są zachwycone). Na wszystkie pytania chętnie odpowiem :)

24 komentarze :

  1. Nie jestem fanką Ewy i nie widziałam tego dvd, ale czytając Twoją opinię i znając wiele innych na ten temat mogę spekulować, że powstało już kilka dvd dla bardziej zaawansowanych i może teraz Shape chce poprostu poszerzyć target :) i czerpać korzyści z tego, że powstaje u nas moda na fitness, ćwiczenie z Ewą też jest modne, ale większość osób ma kiepską formę (niestety..) i nie dawała rady przy innych treningach.. innego rozwiązania nie widzę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, mam dokładnie takie samo wrażenie. Sprzedaje się dobrze, dodasz jeszcze ze trzy gwiazdki, sprzeda się jeszcze lepiej. Może dlatego Ewa zdecydowała się na wydanie niezależnych płyt.

      Usuń
  2. Mnie płyta bardzo się podoba, zwłaszcza część trzecia - super relaksująca po forsownym treningu z Beatą. Nie oczekuję, że wszystko będzie NAJ - najlepsze ćwiczenia, najlepsza konfiguracja, najlepsza ilość powtórzeń, najlepsze spalanie kalorii. Ruch ma być przyjemnością i moim zdaniem w towarzystwie tej płyty jest. A co do obecności "gwiazd" - a niech sobie będą - koncentruję się na wykonywaniu ćwiczeń a nie na zerkaniu w ekran komputera :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak dokładnie tak ma być, więc jeśli płyta Ci się podoba to nie widzę powodów, żeby nie ćwiczyć :)

      Z tego co orientuję, jesteś zaawansowana :) Trening z Beatą jest dla Ciebie forsowny? Ja się na nim nie zmęczyłam w ogóle... Mnie ta płyta by zanudziła na śmierć.

      Usuń
    2. Nie jest forsowny, ale przyjemnie wymagający :) Podoba mi się zmiana intensywności wraz z każdym programem :]

      Usuń
  3. Nie znam się tak bardzo na ćwiczeniach, więc wszystkie Twoje uwagi przeczytałam z ogromną uwagą, bo fajnie, że zwracasz uwagę na detale. Mi ta płyta odpowiada bardziej niż turbo (zupełnie do turbo nie mogłam się przekonać, zrobiłam ją może dwa razy). Ta natomiast wydaje mi się o tyle ciekawa, że każda z tych osób wprowadza coś nowego, urozmaicone ćwiczenia mi odpowiadają. Ponadto, podobają mi się interakcje, jakie nawiązuje ze swoimi podopiecznymi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dobrze, że Ci się podoba :) Nie wyrzuciłaś pieniędzy w błoto.

      Usuń
  4. Nie widzialam treningu ale nie rozumiem obecnosci gwiazd...? Nie mozna bylo wziazc zwyklych wysportowanych kobiet? Nie lubie malinowskiej i tylko mnie zniecheca ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zwykle dziewczyny są w pytaniu na śniadanie :)

      Usuń
  5. Nareszcie ktoś napisał to,co ja myślę:) Dodam jeszcze jedno straciłam kasę, bo te ćwiczenia w takich samych kompozycjach Ewa pokazywała w PnŚ. A te filmiki sobie ściągnęłam,więc gdybym to wiedziała nie kupowałabym tej płyty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie oglądam jej aż tak często, więc nie wiem czy to już było :) cieszę się, że podzielasz moje zdanie :)

      Usuń
  6. Zgadzam się z Tobą mi ta płyta też do gustu nie przypdała pozatym ostatnio shape jest jakieś inne:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze, to spodziewałam się negatywnych komentarzy w stosunku do mojej opinii i mnie :) a tu tyle osób się ze mną zgadza :) Shape nie czytam, to nie wiem.

      Usuń
  7. a ja czekam az plyta pojawi sie na pirackim rynku :p bo z recenzji szkoda mi tych pieniazkow, a gazeta to wg mnie dno totalne..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pieniążków definitywnie szkoda, ja moją może opchnę na all ;)

      Usuń
  8. Hej. Trafiłam na Twojego bloga przez redlipstikmonster i przejrzałam go pobieżnie. Zwróciłam uwagę na to, że krytykowałaś liczenie kalorii, mówiłaś o napadach głodu i o tym, że masz "inny" metabolizm, i mówiłaś o tym jako chorobie. Możesz przybliżyć to trochę bardziej? Zastanawiam się czy sama do tego doszłaś, że tak jest, bo po prostu byłaś głodna, kiedy jadłaś 1500kcal czy faktycznie masz jakieś medyczne dowody? :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jestem zwolennikiem stawiania diagnoz samemu. Tym bardziej nie pisałabym takich rzeczy na blogu :) Od dziecka mam problemy z układem trawiennym obiawiające się wieloma dolegliwościami, kilka razy zdarzyło mi się trafić na pogotowie z tego powodu. Przerabiałam różne diety i leki. Byłam diagnozowana przez wielu lekarzy, najbardziej kompleksowe badania miałam przeprowadzone półtotora roku temu, kiedy na trzy dni położyli mnie do szpitala. Wynika z nich, że oprócz kilku chorób układu trawiennego (o których wcześniej wiedziałam lub nie) mam zaburzenia czynnościowe, czyli zbyt szybki metabolizm. Biorę leki, które powinny trochę zmniejszyć moje dolegliwości (nie spowolnią metabolizmu, ale zmniejszą objawy). Niestety obawiam się, że będę musiała z tym żyć do końca moich dni :) Jest też opcja, że w dalszym ciągu jestem źle zdiagnozowana. Jeśli masz jakieś pytania albo podobny problem, napisz mi proszę wiadomość prywatną, chętnie Ci odpowiem.

      Co do głodu, to nie zwróciłam na to uwagi wcześniej. Po raz pierwszy uświadomiłam sobie to po wyjściu ze szpitala - po prostu skojarzyłam fakty.

      Usuń
    2. wysłałam Ci wiadomość :)

      Usuń
  9. hej, czytam Twojego bloga już jakiś czas. Kupiłam gazetę z płytą i zaczęłam ćwiczyć, właściwie mam 2 poprzednie, ale ćwiczyłam tylko raz i to chyba właśnie z kilerem, gdzie głównie ćwiczenia w pozycji pompki - dałam radę, ale mój nadgarstek nie;/

    co do tej płyty mam zupełnie odmienne zdanie od Ciebie, rozumiem, że Ty jesteś osobą wysportowaną trenujesz siatkówkę i byłaś na obozie Ewy, wydaje mi się, że ta płyta jest przeznaczona dla innych osób np. takich jak ja... biegam od wiosny aż do końca listopada, chociaż mam kondycję bo mogę biegać śmiało 60-90min dziennie, ale ćwiczenia z tej płyty też dały mi w kość:) chociażby część pierwsza, super na koordynację i moje nogi też ją poczuły, pracują zupełne inne mięśnie niż np, przy bieganiu... do tego część 2 - rewelacja i chyba właśnie ją będę powtarzać najczęściej chociaż nie raz miałam już dosyć... i znowu ta nieszczęsna pompka, która Ty twierdzisz każdy powinien zrobić - dla mnie to było nie lada wyzwanie!
    część 3 - nuda, nuda, relaks - wolę inny zestaw na brzuch, ale spoko jak na wyciszenie organizmu po części 2 super;)

    mi w tego typu płytach gwiazdy nie przeszkadzają - wręcz jest raźniej :) brakuje mi jedynie jakiegoś strechingu na zakończenie całej płyty...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zauważyłam, że czytasz mojego bloga, bardzo mi miło z tego powodu :)

      To nie jest do końca tak jak piszesz. Owszem, trenuję dużo i jestem wysportowana. Jednak mimo tego staram się patrzeć z różnych perspektyw na te ćwiczenia i np. piszę posty też dla początkujących. Jeśli miałabym Ci napisać moje wrażenia na temat tej płyty, to... nie traktowałam jej w ogóle jako trening, bo bardziej męczę się czasami na rozgrzewce niż robiąc tą płytę. Mogłaby być dla mnie jedynie rozgrzewką do właściwego treningu.

      Może nie wyraziłam się zbyt dokładnie - ta płyta to nie jest najgorsza płyta na świecie, zresztą jak znam Ewke, nie pozwoliłaby sobie ona wypuścić czegoś nie do użytku na rynek. Ona po prostu ma wady, których wg mnie np Turbo lub Skalpel nie miały.

      Jeśli chodzi o część 1, jest ona na kooordynację dla osób, które jej nie mają, dobra. Jednak według mnie w rzeczywistości jest tam mało ćwiczeń na koordynację. Lekko może wzmocnisz uda i pośladki (bo jak sama napisałaś, pracują tam inne mięśnie), ale nie jest to wystarczające ani do tego, żeby się dobrze skoordynować, ani do tego, żeby dobrze wzmocnić nogi. Rozumiesz o co mi chodzi? Tak jakbyś chciała zjeść ciastko i mieć ciastko.

      Co do drugiej części, może ona być wyczerpująca kondycyjnie (jeśli biegasz to możesz nie być przyzwyczajona do takich intensywnych treningów), ale nie ćwiczy w ogóle rąk ani brzucha i pleców, więc sama jako trening nie powinna być stosowana, jeśli nie uzupełnia się tego innym treningiem, ćwiczącym powyższe partie ciała. Jako kardio dla osób początkujących/średniozaawansowanych jest całkiem dobra.

      Twierdzę, że każdy powinien zrobić pompkę, bo jest to podstawowe ćwiczenie, ale nie twierdzę, że każdy zrobi ją, kiedy nigdy wcześniej nie ćwiczył! Chodzi o to, żeby najpierw podnosić tułów z maty na rękach, potem robić pompki na kolanach i w końcu zwykłe, "męskie" pompki. U Ewy na tej płycie w kwestii rąk nie ma moim zdaniem żadnego progresu i to mnie denerwuje. Nie rozumiem też, czemu dziewczyny tak się wzbraniają przed tym ćwiczeniem. Wystarczy spojrzeć np. na zawodowe siatkarki, które trzaskają kilkadziesiąt pompek na każdym treningu a i tak nie mają umięśnionych "łap".

      Nie chodzi mi o to, żeby zniechęcać do tej płyty osoby, którym ona się podoba. Chodzi mi o to, żeby pokazać, że ta płyta nie jest w 100% dopracowana i nie powinna być jedynym treningiem, jaki wykonujemy. Jeśli Ci się podoba, to rób ją śmiało i się nie przejmuj :)

      No, a brak stretchingu jest typowy dla Ewki, dlatego nie chciało mi się o tym nawet pisać. Ja, nawet jak ćwiczę z jej płyta, to potem rozciągam się sama.

      Usuń
  10. kochana, a jest jakiś trening na dvd/ w necie, który w 100% polecasz? Też ją przecwiczylam, nie wydaje mi się szczególnie wymagająca, na płycie jest napisane "fit w 3 tygodnie" czy jakos tak.. no nie chce mi się wierzyć :D moim zdaniem kardio z Sadowską jest całkiem ok, tylko, że robię tak, że wykonuję je 2 razy, a potem jeszcze cwiczenia ze skalpela na brzuch, dorzucam jakies burpees, pompki, czy na co mnie tam wena najdzie.. tylko, że to dużo kombinowania, chciałabym treningu który wyszczypli i wysmukli, ale na jednej płycie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego co przetestowałam, co robi kardio i wzmacnia ciało za jednym razem, mogę Ci polecić treningi Zuzki. Ma wariacje ćwiczeń dla zaawansowanych i mniej, różne długości treningów. Jak zrobisz nawet 15-minutówkę, ale narzucisz sobie tempo, to gwarantuję, że flaki wyprute :) http://www.youtube.com/zuzkalight Na moim blogu znajdziesz też recenzje dwóch Zuzkowych treningów.

      Z DVD na pewno Trubo Ewki jest dobre, do niektórych planków można dołożyć pompkę.

      Poza tym jest jeszcze Jilian, ale tutaj musiałabyś sama poszukać, bo ja dobrze nie przetestowałam jej treningów.

      Osobiście jeszcze lubię te treningi, ale są bardziej męskie i nie wiem, czy by Tobie odpowiadały. http://www.youtube.com/watch?v=SeuEE7XnJlw&list=PL95374CB7DC9910C6

      Daj znać, czy jakiś Ci się spodobał.

      Usuń
    2. o Zuzce slyszalam sporo, ale jakoś się jej boje :D Plus sama Zuzka owszem, wzbudza podziw, ale jej ciało już trochę mnie odrzuca... górna partia ciała mocno umięsniona, tego chcialabym uniknąć. Chociaz wiadomo, że zmoim "zapałem" to zbytnie umięśnienie mi nie grozi :D Ja slyszalam rewelacyjne opinie o killerze, ale znudził mi się już, dlatego pytam o inne. te ostatnie, mimo, że "męski " wyglądają całkiem ok, chyba dziś wyprobuję :)

      Usuń
    3. Killera możesz ułożyć sama, tutaj jest ten, którego ułożyłam ja, a Ewa sprawdziła: http://www.fitblogerka.pl/2012/08/tydzien-metamorfozy-z-ewa-chodakowska_11.html.

      Co do Zuzki, to szczerze wątpię, żebyś dorobiła się z nią takich bicepsów. Ja ćwiczę z nią od września kilka razy w tgodniu, robię zawsze najtrudniejsze wariacje i mój biceps może urósł mi o kilka mm a może nie :D

      Usuń

Każdy komentarz jest dla mnie cenny, dziękuję!