15.11.2012

Brakuje Ci motywacji?

To obejrzyj Osmina! :)

tvnplayer.pl

Od kilku tygodni jestem zafascynowana programem, który emituje TVN Style. Program sam, jak to program, trwa miesiąc - przychodzi trener do pana (pani) X zmienia jemu (jej) dietę i każe ćwiczyć. Formuła jak tysiąc innych. Więc co mnie w nim tak fascynuje? Trener.

Osmin jest przedstawiony jako "żołnierz przysposobiony do zabijania gołymi rękami, który zbiegł do Ameryki". Brzmi ciekawie. Wygląda fajnie, tak jak według mnie powinien wyglądać trener. Cała jego tajemnica tkwi w zachowaniu. Jego treningi trwają tak długo aż dana osoba nie zwymiotuje. (Chociaż nie jest to regułą.) Do tego, co mi się bardzo podoba, wykorzystuje świat jako siłownię ("World is the gym!"). Nie robi żadnych rozpisanych programów, nie wykorzystuje żadnych rzeczy, które nie są ogólnodostępne (no, może poza rękawicami bokserskimi i młotem, ale uważam, że te rzeczy nie są też trudne do zdobycia). Nie stwarza ŻADNEJ możliwości wymówki od ćwiczeń.

"Układa" też dietę. Jego dieta polega na trzech składnikach - woda, sałata i ryba. Można się z tym nie zgadzać. Z motywacyjnego punktu widzenia to, moim zdaniem, bardzo dobry chwyt - trzy proste zasady, które każdy jest w stanie zapamiętać. Nie pomylisz się w sklepie i wszędzie możesz kupić składniki. Z relacji uczestników wnioskuję, że na początku jest tragedia, ale potem zaczynają się przyzwyczajać do takiego sposobu odżywiania.

Jest bez wątpienia osobowością niespotykaną. Jego metody mogą być krytykowane lub nie, ale co najważniejsze - jest skuteczny. Jestem pod wielkim wrażeniem, jak szybko "rozpracowuje" ludzi i stwarza im sytuacje do pokonywania własnych barier. Jest to kluczem programu. Nie zwracam uwagi na jego co najmniej dziwne zachowania typu palenie cygara, ale patrzę, jak przekonuje ludzi, że niemożliwe nie istnieje. To właśnie dzięki temu ci ludzie dalej kontynuują treningi. Do tego, oczywiście, znacznie podnosi ich wydolność oraz "uzdrawia". Cholesterol u wszystkich trenujących, których oglądałam, wrócił po miesiącu do normy.

Jestem człowiekiem raczej zmotywowanym, ale obejrzenie nowego odcinka tego programu, daje mi kopa na następny trening. Jednym z moich marzeń jest trafienie pod skrzydła takiego trenera, chociaż na miesiąc. Ciekawe, jakie moje bariery by wykrył :)

Oglądaliście ten program? Podoba Wam się?

26 komentarzy :

  1. Będąc w PL u mamy widziałam jeden odcinek. Całkiem fajne treningi wykonywali, ale wymioty na koniec uważam za przesadę, nie chciałabym tak trenować, żeby z przesilenia wymiotować. Za to ćwiczyć wszędzie, na ławkach, drzewach itp. bardzo mi się podobało. :) Ty odbierasz tu tvnstyle?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie wymiotowałam nigdy, ale czułam się czasami bardzo źle i dostawałam biegunki. Nie uważam to za nic złego, jeżeli nie występuje za często. Na kadrze polski takie sytuacje to norma. Natomiast uczestnicy nie wymiotują z przesilenia tylko z braku kondycji. Na pierwszym do piątego treningu, potem nic im nie jest. To też jest przełamanie jakiejś własnej granicy.

      Ja mieszkam teraz w Polsce :)

      Usuń
  2. Nie wiedziałam o tym programie. TVN Style mówisz ? Hmmm, trzeba będzie obczaić w wolnej chwili :D

    Dieta co najmniej interesująca O.o

    OdpowiedzUsuń
  3. oglądałam ale akurat w tym odcinku jego podopieczna zrezygnowała z niego, był za bardzo wymagający - albo po prostu wymagający:P mi by się przydał taki trener, a nie mąż kusiciel - który dziś namówił mnie na pizzę....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też oglądałam ten odcinek, ale wniosek z tego jeden - jak sam nie chcesz, to nikt Cię nie zmusi.

      Usuń
  4. Widziałam ten program już kilka razy i zawsze mam ubaw po pachy :D:D

    OdpowiedzUsuń
  5. on skacze jak malpa i jest wszedzie :D ale uwielbiam go. ogladam w internecie na kanale tvnu. FISH SALAD AND WATER :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Mmm jaki przystojny! Obejrzę napewno! :D

    OdpowiedzUsuń
  7. nie znam go, ale jak zobaczyłam zdjęcie pomyślałam, że to Tommy Europe - podobna konwencja porbramu, tylko dieta bardziej urozmaicona ;) na sałacie , rybie i wodzie to bym daleko nie zajechała... no chyba, że ktoś by mi zapłacił (duuuuużo zapłacił ;)), bo jeśc uwielbiam i jem ogólnie duuuuużo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie oglądałam Tommiego, muszę poszukać :) Ja w sumie się zastanawiałam, czy bym dała radę, musiałabym spróbować.

      Usuń
  8. Oglądam Osmina prawie zawsze. Zazdroszczę tym ludziom że mają takiego boskiego trenera. Mnie jakoś motywacji brak...... i dalej siedzę na kanapie...... :-(((

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma co zazdrościć. Każdy jest panem swojego losu.

      Usuń
  9. w PL brakuje takiego trenera

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie się zgadzam! Może kiedyś zrobię kurs na instruktora, bo nadawałabym się ;)

      Usuń
  10. Jaki kat! Dla początkujących albo tych, którzy mało ćwiczą, to pewnie piekło :0

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wbrew pozorom, on dostosowuje trening do poziomu uczestnika :)

      Usuń
  11. Niezły typek z niego, nie ma co. ;) W Polsce niezmiernie by się taki przydał. Aczkolwiek głowę daję, że nigdy takowy się nie pojawi. A szkoda. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mi się tak wydaje. Polskie panienki chyba by się spaliły ze wstydu jakby miały zwymiotować na wizji...

      Usuń
  12. Haha ;) takich Panow w moim gymie jest kilku i wszyscy to zolnierze (rozne formacje). Boot camp style! Lovely!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mój mąż też jest żołnierzem, ale nie psycholem

      Usuń
  13. stwarza ryzyko zagrożenia życia (np. każe facetowi przebiegać przez jezdnię), nie ma się czym podniecać, dla mnie to psychol, kompletny idiota i nieodpowiedzialny człowiek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podejrzewam, że akurat te sceny są lekko wyreżyserowane. Nawet jak nie, to nadal go kocham :)

      Usuń
  14. To mój ulubiony trener . Nie ma przebacz!!! On miażdzy!!!

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla mnie cenny, dziękuję!