13.10.2012

Theraband - alternatywa dla ciężarków

Dzisiaj opiszę Wam zabawkę, która jest bardzo popularna w Niemczech, a którą w Polsce widziałam tylko u profesjonalnych sportowców. Zabawka ta nazywa się Thera-Band i wygląda tak:

http://www.erhard-sport.de

Nie wiem, czy w Polsce mówi się na to jakoś inaczej, bo nigdy nie miałam okazji nikogo zapytać :)


Teraz przychodzi pytanie - po co to jest?

Taśmy te są wykorzystywane przy rehabilitacji, rozgrzewce, ale i ćwiczeniach. Dlatego tytuł. Wiadomo, że nie będą alternatywą dla dużych ciężarów, jednak dla osób początkujących lub bez możliwości gromadzenia sprzętu może to być dobry pomysł, bo są lekkie, zajmują mało miejsca i można z ich pomocą ćwiczyć całe ciało.


Poniżej kilka przykładowych ćwiczeń, które możemy wykonywać z użyciem Theraband.

Ćwiczenia na ręce:

http://www.alpin.de/

http://www.netzathleten.de/
http://www.freundin.de/

Ćwiczenia na nogi:

http://www.fitforfun.de/
http://www.bild.de/
http://www.netdoktor.de/
Ćwiczenia na plecy i brzuch:

http://www.netzathleten.de/
http://www.brigitte.de/

Tutaj można znaleźć jeden z wielu programów treningowych z użyciem Theraband, ten akurat rozwija barki i tułów.

Aby uniknąć efektu Plateau, taśmy mają różne poziomy trudności (oryginalne taśmy firmy Thera-Band mają ich bodajże 7), więc jeśli czujemy, że dana taśma stawia nam zbyt mały opór, można najpierw ją złożyć na pół, a potem kupić kolejną o wyższym stopniu trudności.

Uważam, że Theraband są bardzo wygodne - wystarczy jedna do ćwiczeń całego ciała, nie zajmuje dużo miejsca i można ją wszędzie ze sobą zabrać. Da się je zaczepić o niemalże dowolny punkt w domu (ja zaczepiałam o klamkę od okna lub o drabinki na sali) i mamy gotowe urządzenie do ćwiczeń :)

Moją taśmę kupiłam na amazon.de. Jest marki Hudora i za dwie taśmy (średnią i dla zaawansowanych) zapłaciłam 8 Euro. Średniej używam głównie do rozgrzewania barku przed meczem i treningiem, bo inaczej na drugi dzień raczej nie podniosę ręki. Od czasu, kiedy zaczęłam stosować ją regularnie, moje mięśnie pleców znacznie się wzmocniły (miałam ogromną dysproporcję między mięśniami utrzymującymi bark z przodu i z tyłu, przez co bolało mnie na każdym treningu) i teraz bark boli coraz mniej.

Znacie takie zabawki? Jak się Wam podobają jako alternatywa lub uzupełnienie ciężarków i obciążników?


13 komentarzy :

  1. W Polsce też są popularne i wbrew Twoim przekonaniom nie tylko wśród profesjonalistów ;) Tyle, że używa się nazwy ekspander lub po prostu guma lateksowa. Na allegro kupujesz ją na metry i też są dostępne różne rozciągliwości. Czasem można dostać zestaw takich gum w lidlu.
    Używane są nie tylko w warunkach domowych, ale coraz więcej klubów fintess w Polsce też je wykorzystuje. Są fajne do takiego domowego treningu siłowego, rozciągania i jak ktoś lubi to przydają się też w tych domowych programach treningowych typu Turbo Fire. Chyba nawet w niektórych pilatesach też się pojawia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, że napisałaś - nie miałam o tym pojęcia :)

      Usuń
    2. Nie wiem jak w Niemczech, ale u Nas też coraz popularniejsze są różne ekspandery z uchwytami, czyli taki cieniutki rozciągliwy jakby sznurek z rączkami. Też możesz dostać w różnych rozciągliwościach, czasem nawet zestawy gdzie po prostu odczepiasz rączki i doczepiasz do innego sznureczka ;)

      Usuń
    3. Tak, widziałam to u dziewczyn, z którymi grałam w siatkę :)

      Usuń
  2. Widzialam kilka razy gdzies jakies takie gumy ale nie zastanawialam sie nawet nad nazwa... ;-) fajna sprawa, niezle urozmaicenie!

    OdpowiedzUsuń
  3. ja ich używałam na zajęciach callanetics :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo ułatwiają utrzymać odpowiednią pozycję do ćwiczeń, pomagają odciążyć kręgosłup :)

      Usuń
  4. Mam taśmy i jutro ruszam z ćwiczeniami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będę śledzić Twojego bloga szukając wrażeń :)

      Usuń
  5. Ja używałam takich taśm jak trenowałam pływanie :)Z tego co pamiętam to głównie do rozciągania, ale mieliśmy też ćwiczenia do rozbudowania danych mięśni. Nazywaliśmy je gumy albo tasmy i mi się bardzo podobały. Myślę, że zaczynałam z nimi przygodę jakieś 8-9 lat temu. Jak ten czas leci XD

    OdpowiedzUsuń
  6. Therma band jest normalnie do kupienia w polsce w sklepach rehabilitacyjnych ;)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla mnie cenny, dziękuję!