17.10.2012

Peachy gel nails

Minęły dwa tygodnie od noszenia żelu na paznokciach i ku mojemu zdziwieniu, żaden z nich się nie odkleił. Jednak w niektórych miejscach podeszło powietrze, więc wybrałam się kosmetyczki na ponownie założenie żelu. Tym razem mam zamiar trzymać go co najmniej trzy tygodnie (kosmetyczka zapewniała mnie, że pierwsze nałożenie jest najgorsze, potem już jakoś idzie).

Kolor, który wybrałam to delikatna brzoskwinka - nie chcę mieć paznokci w jakimś jaskrawym kolorze, bo zawsze mogę je na taki pomalować. Dzięki temu, że paznokcie trochę mi urosły, nabrały przez to o wiele ładniejszego kształtu i już tak nie rzuca się w oczy, że są sztuczne.





Wyglądają o niebo lepiej niż poprzednio :)

10 komentarzy :

  1. przecież nie są sztuczne, to tylko żel :)
    to jeden z moich ulubionych kolorów na paznokciach *.*

    OdpowiedzUsuń
  2. Przepięknie wyglądają.
    Swoje próbuję doprowadzić do dobrego stanu po wieloletnim obgryzaniu. Myślałam, że oduczyłam się złego nawyku-przestałam na 4 miesiace. Niestety ostatnie dwa dni były dosyć stresujące i nieświadomie zniszczyłam część z nich. Czy to nigdy mnie nie opuści? :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Gosiu, mogłabyś zdradzić, u której kosmetyczki robiłaś paznokcie? Po tym, jak wrzuciłaś fotki swoich pazurków pokrytych żelem, sama pobiegłam do kosmetyczki, bo od kiedy pamiętam łamią się i rozdwajają i NIC nie umiem z tym zrobić. U mnie żel wytrzymał 4 DNI! Potem zaczął pękać, odpryskiwać itp. Własnie niedawno go zdjęłam, ale chciałabym, żeby ktoś rozsądny obejrzał te moje paznokcie. A że też mieszkam we Wrocławiu, to chętnie pójdę tam, gdzie Ty :)

    OdpowiedzUsuń
  4. świetny kolor!
    ja kiedyś non stop malowałam paznokcie na rozmaite kolory,ale teraz od kilku miesięcy reanimuję je odżywką ;)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla mnie cenny, dziękuję!