21.10.2012

OOTD - Night out

Prosiłyście o outfit z rozpuszczonymi włosami, więc jest. Tak chodzę ubrana na imprezy :) Niestety fotograf jeszcze niewprawny i zdjęcia do najlepszych nie należą (mój aparat wcale mu nie pomógł ;)).




Sukienka - New Look (pchli targ),
Leginsy - Bershka,
Buty - Wittchen,
Torebka - H&M,
Zegarek - edc by Esprit.

14 komentarzy :

  1. w rozpuszczonych bardziej mi sie podoba :) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj mi też szczerze mówiąc, ale mycie codziennie albo co drugi dzień już nie ;)

      Usuń
    2. no to fakt... ja codziennie myje tylko grzywke :) reszta tego nie wymaga na szczescie

      Usuń
  2. Jasne, że lepiej w rozpuszczonych :D
    Sukienka bardzo fajna ;)
    W ogóle to zdjęcie nr 2 skojarzyło mi się ze zdjęciami z jakiś imprez celebrytów. Tam celebrytki (aktorki, piosenkarki, itp.) zawsze taka stają. Ten sam delikatny uśmiech, lekko przekrzywiona głowa :D he he

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to mam już pozę, jeszcze tylko sława i pieniądze ;)

      Usuń
    2. Zacznij prowadzić warsztaty "Pozuj jak celebrytka" :D

      Usuń
    3. Rozumiem, że na pierwszą sesję jesteś chętna hihi :D

      Usuń
  3. Czy był we wpisach o ćwiczeniach gdzieś akapit "jak zacząć?". Ja jestem typem kanapowca, niejedzącego śniadań, a obiad i kolecję zawsze przed kompem - czytając Twoje wpisy o ćwiczeniach, o możliwościach jakie daje internet (można ćwiczyć bez wychodzenia z domu!) pomyślałam "ja też chcę się ruszyć! Dodatkowo muszę przyznać "część 3" była niesamowita, mocna i konkretna! Naprawdę mnie poruszyła! :-)
    Dlatego chciałam zapytać "jak zacząć" - czy od ZWOW, czy są jakieś lekkie? :) co na początek? :) żeby się nie zrazić na długi czas ;) ile powinien trwać trening i kiedy go wykonywać (chodzi raczej o porę, przed posiłkiem czy ile czasu po posiłku?)

    Dzięki Gosiu za odp ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jestem mistrzem w zaczynaniu, bo sama nie musiałam zaczynać od początku. Ale mam nadzieję, że rozwieję chociaż ciut Twoich wątpliwości :)

      Tutaj masz rady odnośnie diety (jest tam też jak zacząć zdrowo sie odżywiać): http://null-cloth-exception.blogspot.com/2012/09/being-fit-and-healthy-step-1-food.html oraz zasady żywienia Ewy http://null-cloth-exception.blogspot.com/2012/08/co-ewa-chodakowska-poleca-do-jedzenia.html. Na Twoim miejscu zaczęłabym od zjedzenia śniadania :D Wiem, że istnieją ludzie, którzy mają rano odruch wymiotny, ale ponoć można to przezwyciężyć.

      Jeśli chodzi o ćwiczenia, to Zuzki nie polecam w żadnym wypadku dla początkujących. To znaczy - jeśli wiesz, że nic Cię nie zniechęci, to możesz robić. W innym przypadku będzie ciężko - ja sama nie daję rady robić dokładnie wszystkich jej ćwiczeń.

      Polecam albo skalpel Ewy Chodakowskiej (http://null-cloth-exception.blogspot.com/2012/08/co-ma-skalpel-do-tygodnia-metamorfozy.html), który można zamówić przez wydawnictwo albo jej ćwiczenia na youtube: http://www.youtube.com/user/ewachodakowska (pod filmikami masz instrukcję jak je robić, ale jeżeli nie dasz rady robić trzech filmików, to na początek rób jeden lub dwa). Możesz też przejrzeć filmiki Cassey (http://www.youtube.com/user/blogilates), ona ma tam kilka propozycji dla początkujących.

      Nie wiem, jakie sporty preferujesz - czy krótkie i mocno męczące spięcia (jak ja) czy pilates, a może jakieś, które nie czujesz, że uprawiasz... Wtedy może mogłabym Ci doradzić coś ciekawszego.

      Jednak jeśli jesteś całkiem początkująca, to polecałabym co najmniej pierwszy miesiąc robić jakieś prostsze rzeczy, tak jak te powyżej, żeby nabrać kondycji i ciut siły, aby dać radę zrobić jakiekolwiek ciekawsze ćwiczenie.

      Usuń
    2. A no i cieszę się, że część motywacyjna Cię ruszyła - o to chodziło! :)

      Usuń
  4. Wyglądasz w rozpuszczonych włosach o niebo lepiej! Noś je jak najczęściej, tym bardziej że masz bardzo zadbane i zdrowe włoski ;)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla mnie cenny, dziękuję!