06.10.2012

Haul - co wywiozłam z Niemiec :)

Wyjeżdżając z Niemiec zaopatrzyłam się w trochę nowych i trochę moich ulubionych kosmetyków.


Pielęgnacja.

Moje ulubione kosmetyki:


Masła do ciała Alverde. Uwielbiam! Mogłam wywieźć z 20, ale poczytałam, że masła z Alterry też są dobre, więc popróbuję coś na miejscu :)



Kremy do rąk dr. Scheller. Od 8 lat nie przeżyłam bez nich niemalże ani dnia. Must have, 3 razy tańszy niż w Polsce.



Kremowe żele do ciała Alverde. O niebo lepsze od olejków do mycia! Kocham je, chociaż są bardzo niewydajne.



Szampon dodjący objętości i mocno pielęgnująca odżywka do włosów Alverde. Moje włosy skalp je kochają :)


I kilka nowości:


Krem do wrażliwej skóry twarzy z Alverde. Po tygodniu używania nadal się lubimy.



Żel do włosów Balea Trend it up. Kupiłam po tym jak zachwalała go Megilounge i jestem pozytywnie zaskoczona.



Suchy szampon do włosów Balea Trend it up. Pierwszy raz używam takiego czegoś, kupiłam go z myślą o grzywce.




Peeling do ciała Alverde. Moja skóra jest ultrawrażliwa i prawie wszystko ją peelinguje, ale ten peeling naprawdę jakiś słaby się wydaje. Użyłam tylko raz, jeszcze dam mu szansę.



Dwufazowy płyn do zmywania makijażu oczu Alverde. Chyba się nie polubimy, bo bardzo piecze :(



Maszynka do golenia Wilkinson Intuition Naturals. Taka ona naturalna jak nie wiem co ;) Jeszcze nie otworzyłam, zobaczymy jak będzie golić.



Olejek do twarzy Alverde. Używam go zamiast kremu na noc. Lubimy się, chociaż szybko znika z buteleczki.



Dezodorant Alverde do wrażliwej skóry. Narazie mam mieszane uczucia.


Kolorówka.



Paletka cieni z P2. Nie powala trwałością, ale ładnie się błyszczy :)



Rozświetlacz do oczu Catrice. Używam go też na policzki, nos i usta. Póki co bardzo się lubimy :)



Cień do powiek w kremie Alverde. Narazie nie mam zdania.




Kredki do oczu Alverde i biała kredka P2. Te z Alverde są pięknie napigmentowane i bardzo miękkie, jednak trwałość nie powala. Białej używałam tylko raz.



Korektor z Essence. Po kilku użyciach jest okej :)


Niespodzianka ;)


I jeszcze jeden zakup, książkowy. Nie wiem szczerze mówiąc, czy to dobra książka, czy nie, ale kupiłam ją bo zrozumiałam streszczenie z tyłu i chcę spróbować przeczytać coś lekkiego po niemiecku, aby sprawdzić, na jakim poziomie jest mój język. Czytałyście może? Jak się Wam podobała?

W kolejnej części pierwsze zakupy z Polski. Pozdrawiam serdecznie i życzę miłego weekendu :)

10 komentarzy :

  1. Zazdroszczę zakupów! Tyle blogerek chwali produkty Alverde a ja nie mam do nich dostępu :( Zapoznałam się z książką pobieżnie, niestety nie doczytałam do 100 strony, gdyż jest to gniot i paździerz, jakich mało... nie polecam. Ale jeśli chcesz po prostu sprawdzić poziom języka, to pewnie się nada, gdyż (przynajmniej w wersji polskiej) czyta się ją, jakby była napisana przed gimnazjalistkę.

    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. PS Cały czas zastanawiałam się, dlaczego Twoje posty nie pojawiają mi się na liście czytelniczej. Dopiero dziś zauważyłam że zapomniałam dodać blog do ulubionych, a byłam pewna że to robiłam. Eh, blond odrosty mam chyba nieprzypadkowo ;)

      Usuń
    2. W Polsce pozostaje nam chyba tylko Alterra z Rossmana, która jest zresztą produkowana w tej samej fabryce, co Alverde. Chociaż ja bardziej lubię tą drugą firmę.

      A co do książki to widać mam szczęście, takie samo jak do filmów ;) Ale jak jest napisana na poziomie gimnazjalistki to chyba uda mi się ją przeczytać bez zaglądania po co drugie słowo do słownika ;) I 100 stron po niemiecku to byłoby już coś ;)

      Oj życie, przynajmniej odkryłaś i jest już ok :)

      Usuń
  2. Świetne zakupy, cienie z p2 są idealne dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. kilka z powyższych znam:) nie wszystko jednak lubię jak Ty:>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie każdy ma taką suchą skórę jak ja :)

      Usuń
  4. nie masz może ochoty odsprzedać tej książki,lub spróbować ją jakoś pożyczyć? Studiuję germanistykę,więc to wysoce wskazane,żebym czytała,skądinąd tytuł nie jest mi obcy,natrafiłam w COSMO,na wzmiankę o tej książce.
    Mam na imię Martyna,przeglądam twojego bloga od wczoraj :P Natrafiłam na niego,dzięki filmikom od Monsterki,z którą nagrywałaś.
    Daj znać na mejla,czy jest możliwość,żebym otrzymała jakoś tę książkę od Ciebie(pożyczenie,sprzedaż,wymiana) m_lesniewicz@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze czytam tą książkę... Może spróbuj za miesiąc :)

      Usuń

Każdy komentarz jest dla mnie cenny, dziękuję!