10.09.2012

Zwiedzamy Stuttgart - cz. I centrum

Rozpoczynam nowy cykl notek na blogu - zwiedzamy Stuttgart. Miasto to od zawsze kojarzyło mi się z brzydkim, industrialnym krajobrazem. Mam nadzieję, że w tym cyklu chociaż trochę zmienię ten stereotyp. Na początku będzie ciężko - centrum to niestety jedno z najmniej urokliwych miejsc :)

Tak wygląda centrum Suttgartu - stacja Stadtmitte. Ma oczywiście kilka wyjść, to jest jedno z nich.





Następnie przemieszczamy się główną ulicą Stuttgartu - Königstraße w stronę dworca głównego. Taki spacer zajmuje 20 - 30 min, zależnie od natężenia ruchu. Jednak ja niezbyt lubię tamtędy chodzić, bo od poniedziałku do soboty (w niedzielę w Niemczech są zamknięte sklepy) jest tam nieziemski tłum.


Jako pierwsza wita nas kawiarnia. Zawsze jest tu kolejka, raz z ciekawości kupiłam sobie loda i nie polecam - drogo i chemicznie.


Przez całą ulicę oczywiście ciągną się sklepy. Tutaj chcę Wam pokazać kilka przykładowych - od tych najtańszych do rzeczywiście drogich.


H&M tylko dla mężczyzn - jest już w Polsce? Na drugim końcu ulicy jest też tylko dla kobiet - w Niemczech nikt nie jest dyskryminowany ;)










Na tej ulicy często są jakieś pokazy i występy. Tutaj trafiłam na grupkę kilku chłopaków.


Doszliśmy tym samym do Schlossplatz, czyli placu zamkowego.






Samochody mają tu niemały problem z przejazdem - podobnie jak na Świdnickiej we Wrocławiu ;)


Jest też kilka małych kin. Mają tanie wtorki - bilet za 5€. Ja ostatnio skorzystałam i poszłam na niemiecki film "Frisch gepresst". Outfit niedługo! :)


No i idziemy dalej. Kiedyś, któryś raz z kolei, w tym miejscu zobaczyłam ogromną kolejkę, więc postanowiłam też się ustawić i zobaczyć, o co chodzi. Znajduje się tam eko kawiarnia, a w niej naturalne szejki owocowo-mleczne bez cukru. Tania nie jest - za kubek płacimy 3.80€.


Znowu sklepy. Adidas Neo - tańsza wersja popularnej marki.




Stragan z obowiązkowymi "Laugenbrezeln" czyli preclami :)


Zaraz przed dworcem mamy też informację turystyczną.


No i dworzec. Więcej zdjęć z zewnątrz i wewnątrz będzie w poście o komunikacji.




I jak? Podoba się Wam? Może jest coś, co chciałybyście zobaczyć? Pozdrawiam!



Przypominam o konkursie (klik na zdjęcie):

6 komentarzy :

  1. Odpowiedzi
    1. Napisałam przecie na wstępie, że centrum do najladniejszych nie należy :)

      Usuń
  2. Dworzec mi się podoba, w porównaniu z polskimi dworcami to całkiem inny standard. Pierwszy raz widzę H&M oddzielny dla kobiet i mężczyzn! Napisz czy chociaż warto było wydać kasę za ten eko mleczny szejk? ;)Świetny pomysł z takim cyklem postów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Ci się podoba!

      Jak pierwszy raz piłam (truskawkowy) to byłam bardzo spragniona a temperatura była powyżej 30 stopni więc był super. Za drugim razem wzięłam bananowo-czekoladowy i był już mniej fajny. Teraz mam blender więc wolę sama zrobić sobie w domu :)

      Usuń
    2. Dzięki za odpowiedź, dokładnie nie ma to jak domowe szejki, u mnie teraz aktualnie rządzi malina i brzoskwinia w różnych kombinacjach, jutro będę robić oszukane naleśniki ale z braku nutelli i banana połączę (i tu zaskoczenie ) z malinami :)

      Usuń
    3. Z braku nutelli? Ja dałam masło orzechowe i czekolade, tam nie ma nic z nutelli :)

      Usuń

Każdy komentarz jest dla mnie cenny, dziękuję!