02.09.2012

Jak kupuję rzeczy, na które zbieram dłuższy czas

Dzisiaj post o dwóch rzeczach, które bardzo chciałam mieć, ale ich ceny wydawały mi się stanowczo zbyt wysokie. Jest trochę powiązany z obsługą klienta - chciałam je też kupić póki jestem w Niemczech.

Po pierwsze Converse'y. W Niemczech kosztują 65€, co dla mnie jest jakąś grubą przesadą jak za trampki. Mimo tego, bardzo mi się podobają i chciałam spróbować, czy rzeczywiście są tak trwałe, jak wszyscy to opisują - normalnie trampki Kappa zdzieram w max pół roku. Więc zaczęłam zbierać pieniądze, a w międzyczasie śledziłam mój ulubiony portal - Amazon.de. I w końcu znalazłam tam trampki w moim rozmiarze i w miarę odpowiadającym mi kolorze za 40€. Wciąż uważam, ze nie jest to tanio, ale za tyle mogę się skusić. Narazie bardzo mi się podobają i są super wygodne :)






Po drugie biustonosz sportowy. Trenuję tak często, że potrzebuję mieć dużo biustonoszy. Część z nich pokupowałam za 30zł, jednak kilka lat temu kupiłam jeden z Nike, który do tej pory jest moim ulubionym. Trzyma biust perfekcyjnie, bo nie znoszę, gdy coś mi się rusza, gdy biegam, skaczę, albo (o zgrozo!) robię pady. Od tego czasu bardzo chciałam kupić kolejny, bo wiem, że starczy mi na długo. Jednak koszt takiego stanika to około 300zł lub na Amazonie 60€, więc czekałam i... się opłaciło :) Znalazłam ostatnią sztukę z modelu, który daje najlepszą stabilizację za 14.90€. Mimo, że ma dosyć dziwną rozmiarówkę - ja mam 34B (75B), a w normalnym biustonoszu muszę mieć w obwodzie 32 (70) lub 30 (65), to sprawdza się super. Mam nadzieję, że również posłuży mi na długo. No i wcale mi nie przeszkadza, że jest ze starej kolekcji :)




Na Ebay nie znalazłam takich dobrych ofert jak na Amazon, chociaż tam jak i na Allegro trochę boję się kupować. Wiem, że Amazona nie mamy jeszcze w Polsce, ale słyszałam, że już niedługo mają zakładać. Jednak w międzyczasie polecam rozejrzenie się na amerykańskim Amazonie, gdzie kupiłam np. Emu za 30zł, o czym możecie przeczytać tutaj. Moja mądrość dnia - nie traćmy pieniędzy bez sensu, szukajmy okazji! :)

2 komentarze :

  1. zazdroszczę zakupów. a dlaczego uważasz że Amazon jest bezpieczniejszy? mniej podróbek? biustonosz świetny za taką cenę. Post z butami Emu musze poczytać :P też jestem za tym by łapać promocje ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Amazon jest bezpieczniejszy oczywiście jeśli kupujesz od Amazona. Od sprzedawców pewnie zdarzają się podróbki, ale wydaje mi się, że w Niemczech i tak rzadziej niż w Polsce. Wolę też tam kupować, bo mają bardzo przyjazną politykę zwrotów - do 30dni można zwrócić rzecz za darmo, drukując tylko odpowiednią nalepkę na paczkę. Tak samo jeśli chodzi o reklamacje (post o Emu). No i serwis konsumenta jest ultraszybki - dzwonią od razu po zgłoszeniu.

      Usuń

Każdy komentarz jest dla mnie cenny, dziękuję!