29.09.2012

Gosia po tuningu

"Kocham" przeprowadzki. Od czwartku wypakowuję, piorę, wyrzucam, sortuję, przepakowuję i denerwuję się przy tym co nie miara :) Dlatego, żeby sobie poprawić nastrój (i skorzystać z niskich polskich cen) odwiedziłam fryzjera i kosmetyczkę. Zrobiłam regulację brwi, hennę na rzęsy, żel na paznokcie (kilka słów poniżej) i obcięłam włosy. Czuję się jak po dobrym tuningu ;)





Moje paznokcie wyglądają tak:



Żele ani sztuczne paznokcie wcale mi się nie podobają, jednak postanowiłam spróbować z jednego powodu - chcę przestać obgryzać paznokcie. Jeśli bym dała radę chodzić z rok w tym ustrojstwie, to może by coś się zmieniło. Przynajmniej mam taką nadzieję. Jednak nie wiem, czy moje paznokcie go polubią, bo wszystko wcześniej od nich odpadało.

Ostatni raz u kosmetyczki byłam chyba 4 lata temu i już zapomniałam jaka to przyjemność ;) A wy chodzicie czasami czy raczej "pielęgnujecie" się w domu?

22 komentarze :

  1. Bardzo ładnie wyglądasz :D

    OdpowiedzUsuń
  2. A gdzie Ty się tak przeprowadzasz ?
    Świetne masz włosy i jakie długie :D Kolorek Twój czy farbujesz na taki ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyjechałam z Niemiec i przeprowadzam się do Wrocka :) Także szykuj się na trening! :)

      Mój kolor, raz zafarbowałam na czarny i bardzo tego pożałowałam, od tego czasu farby nie tykam :)

      Usuń
    2. Fiu fiu, kolejna wrocławianka :D Trzeba będzie jakieś potkanie wrocławskich blogerek "sportowych/fitnessowych" zrobić :D
      Nie strasz mnie treningiem :D

      To świetny masz kolorek :D

      Usuń
    3. Taka ze mnie Wrocławianka jak z połowy Warszawiaków ;) Ale tam teraz mieszkam, fakt :) Noo chętnie bym przyszła na takie spotkanie :)

      Nie straszę Cię, myślałam, że mi coś fajnego pokażesz, bo bardziej niż ja wiesz o co chodzi :)

      Usuń
    4. Ze mnie taka dojeżdżająca, na stałe jeszcze nie mieszkam we wrocku ;)
      Trzeba będzie się kiedyś zgadać, bo w sumie Niebieska jest z wrocka i Martha Em. I ktoś jeszcze chyba był z tego co kojarzę :)
      Może znowu będą Pogaduchy Wrocławskich Blogerów, wiec zawsze można się podpiąć ;)

      Ja też ekspertem nie jestem jakimś wielkim, sama jeszcze się uczę :D

      Usuń
  3. Ale masz długasne wlosy :)
    Tki zel moze Ci bardzo zniszczyc paznokcie... Moja wspollokatorka nalozyla sobie ( jej paznokcie wygladaly niemal identycznie ) na wakacyjny wyjazd. i teraz jej paznokcie sa cienskie jak papier, nie tyle pakaja co rwa sie po prostu :(

    mnie malowanie odzyczailo od obgryzania. Schludny zadbany manicure zniecheca do psucia go. A zawsze w duecie z nail tekiem wzmocnil mi paznokcie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, wiem, że może mi zniszczyć, jednak jest to moja jedyna nadzieja :/ Próbowałam malowania, jednak obojętnie jaki lakier schodzi po jednym dniu (maksymalnie dwóch), a Nail Tek nic nie pomógł.

      Usuń
  4. doskonale rozumiem twój ból związany z przeprowadzką, bo sama jestem w trakcie :)) bardzo fajnie, tak promiennie wyglądasz po kosmetyczce :)
    powodzenia w walce z obgryzaniem paznokci! :))

    obserwuję i liczę na to samo, zapraszam:)
    http://whatilovethemostinside.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. łał, jakie długie włosy!
    mi żel w ogóle nie zniszczył paznokci. nie usuwałam go, nie zdrapywałam, więc wszystko było ok :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, a to już po ścięciu ;) To chyba zależy od płytki paznokcia i od kosmetyczki, czy dobrze go nakłada.

      Usuń
  6. Całkiem niedawno przestałam obgryzać paznokcie: po prostu się zawzięłam, co urosły to obcinałam, by nie kusiło, smarowałam odżywkami. Idzie się odzwyczaić nawet największym maniakom (10?lat) :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie daję rady, u mnie to już będzie z 15 lat :/

      Usuń
  7. Ślicznie wyszłaś na zdjęciu ;)
    ja u kosmetyczki byłam z trzy razy w życiu
    dwa razy na zrobieniu kolczyków i raz na regulacji brwi, potem już radziłam sobie sama;p
    ale nie powiem, chętnie bym się wybrała, ale jakoś żal mi kasy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Mi w sumie też jest żal, dlatego tak długo nie byłam.

      Usuń
  8. Przeważnie małe spa robię sobie w domu ;) Ale tak raz do roku czy dwa idę do kosmetyczki na kwasy albo mikrodermabrazję :) Chociaż kupiłam sobie niedawno krem z kwasami na ZróbSobieKrem i póki co jestem zadowolona więc nie wiem czy w tym roku odwiedzę kosmetyczkę :)

    Trzymam kciuki za odzwyczajenie się od obgryzania! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy nie byłam ani na kwasach ani na mikro i chyba nigdy się nie wybiorę, bo mam zbyt wrażliwą skórę :) Podobno te zabiegi u kosmetyczki mają silniejsze działanie, ale ja nie jestem na 100% pewna.

      Dzięki, ale nie wiem jak to będzie, bo żele już się gdzieniegdzie odklejają :/

      Usuń

Każdy komentarz jest dla mnie cenny, dziękuję!