08.08.2012

Tydzień metamorfozy z Ewą Chodakowską - dzień 3

Czas na opis kolejnego dnia :)

Dzisiaj o 8.30 miałyśmy kolejny trening, moja noga nawet żyła, więc robiłam prawie wszystkie ćwiczenia. Zrobiłyśmy dużo różnych ćwiczeń z naciskiem na ręcę oraz lekko nogi, ponieważ większość dziewczyn ma zakwasy na pośladkach. Ewa kazała nam zrobić dwie serie. Bardzo krzyczała na treningu i denerwowała się, ponieważ część dziewczyn nie nadąża, część nie ma siły i nie robią wszystkiego co ona każe. Z tego względu mamy zostać podczas wieczornego treningu na dwie grupy pod względem zaawansowania.

Ja niestety rano ledwo co mam siłę coś robić i klnę pod nosem od razu jak się trening zacznie. No, ale cóż - takie życie :)

Potem poszłyśmy na śniadanie, takie samo jak wczoraj, ale zapomniałam wziąć aparatu, więc może jutro pokażę Wam zdjęcia.

Po śniadaniu ruszyłyśmy na Gubałówkę. Od nas z ośrodka prowadzi jakaś druga droga, szłyśmy nią ok. 50 min. Nie było bardzo źle, chociaż ja nienawidzę chodzić po górach, więc nie mogę tego nazwać przyjemnością. Na Gubałówce zjadłam obowiązkową brzoskwinię i jogurt naturalny. Podczas drogi powrotnej długo rozmawiałam z Ewą, muszę powiedzieć, że jestem pozytywnie zaskoczona, bo odpowiadała na każde moje pytanie i była bardzo sympatyczna. Niestety podczas treningów (co jest dla mnie wiadome) i po nich nie zawsze taka jest.

Dowiedziałam sie między innymi, że za dużo jem i za dużo trenuję i prawdopodobnie uzyskam odwrotny efekt to zamierzonego - mogę przybrać zbyt dużo mięśni.

Zaraz lecimy na obiad a tutaj kilka zdjęć z Gubałówki :)






4 komentarze :

  1. za dużo trenujesz? :) to znaczy ile trenowałaś że wg Ewy było to złe :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 6 razy w tygodniu po 2.5 do 3 godzin.

      Usuń
    2. ile trenujesz teraz?

      Usuń
    3. Z Ewką w ogóle. Standardowo: 2 do 3 razy w tyg po 1.5 godz, a w pozostałe dni po ok. 30 min. 4 - 6 dni w tygodniu. Nie trenowałabym po 1.5h, ale treningi siatki mają tyle czasu i ja tego nie ustalam.

      Usuń

Każdy komentarz jest dla mnie cenny, dziękuję!