08.07.2012

My new fitness shoes

Uprawiać fitness czy chodzić na siłownię zaczęłam dopiero rok temu. Wcześniej grałam tylko w siatkówkę. Ćwiczyłam trzy miesiące w zeszłe wakacje, potem miałam przerwę i teraz znowu ćwiczę od marca. Po jakimś czasie zaczęłam zauważać, że buty do siatkówki nie sprawdzają się na bieżni, zumbie czy innych sprzętach. Dlatego zaczęłam szukać nowych.

Mam duże wymagania - mają się sprawdzać przy ćwiczeniach na urządzeniach, bieżni, rowerku, zumbie, stepie, jak i w domu. Do tego chciałam dostać jakieś do 50€, ale nawet po kilku godzinach mierzenia w kilkunastu różnych sklepach nie znalazłam nic. W tym przedziale cenowym były tylko Reebok TrainTone, ale że mam od czasu do czasu problemy z kostkami pani w sklepie sukcesywnie mi je odradziła.

Więc zaczęłam zastanawiać się nad nową kolekcją firmy Nike, jednak nie śpieszyło mi się wydać 100€ lub więcej na buty, u których większą częścią ceny jest reklama (chociaż nie wątpię, że są wygodne i dobrze się sprawdzają). Znalazłam jeden model Nike odpowiedni dla mnie,  którego cena była najmniejsza w tym sklepie internetowym - 70€.

Poszłam więc jeszcze raz poprzymierzać i upewnić się, który rozmiar najlepiej na mnie leży. I znalazłam te buty z Adidasa:


Ze zdzwieniem zauważyłam, że są wygodniejsze od Nike, a ich podeszwa jest tak samo giętka jak tych pierwszych. Są też tak samo lekkie. Do tego całe są wykonane z siatki, co jest dla mnie bardzo ważne, bo po 99% treningów moje skarpetki można wykręcać. A jeżeli jest chłodniej w stopy, to również jest chłodniej w resztę ciała. Mają jedną wadę, którą zauważyłam dopiero na zumbie - moja kostka nie jest idealnie nad wgłębieniem na kostkę i nie mogę ich zbyt mocno zawiązać, albo musiałabym kupić wkładki podnoszące piętę. Ale może to lepiej, bo z przyzwyczajenia (siatkówki) i tak wiązałam je za mocno.


Stopy w nich pocą się rzewczywiście o wiele mniej albo wcale. Do tego mają fajne różowe wstawki ;)


W butach Adidas (moje do siatki też są z tej firmy) bardzo podoba mi się podeszwa wychodząca poza but z boków. Na zdjęciu widać to od środka, ale od zewnątrz też tak jest. Daje to dużo większą stabilizację.


Jest to model Clima Generation Y. Kupiłam je w sieci Karstadt, były przecenione z 90 na 65€. Mam nadzieję, że długo mi posłużą :)

4 komentarze :

  1. Fajne podoba mi się kolorystyka. Ja też niedawno kupiłam buty, ale do biegania ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajne są, chciałabym takie :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla mnie cenny, dziękuję!